01.
Aktualności
02.
Dołącz do Nas
03.
Nasze Koło
04.
Strefa Młodych Demokratów
05.
Szkolenia międzynarodowe
5.1
Campaign Skills Training for Center-Right Parties 2006
5.2
Microsoft Government Leaders Forum
5.3
Akademia polityczna w Berlinie
5.4
Campaign Skills Training for Center-Right Parties 2007
06.
SMD Społecznie
07.
Dyskusyjny Klub Filmowy
08.
Linki
09.
Gadżety
10.
Galeria zdjęć
11.
Kontakt
12.
Mapa strony
Jeśli chcesz być powiadamiany o nowościach wpisz swój adres email:
+
-
Campaign Skills Training for Center-Right Parties 2007
W dniach 08.12-12.12.2007 r. odbyło się w Bukareszcie szkolenie poruszające tematykę marketingu politycznego, w którym uczestniczył Maciej Trojanowicz.
Poniżej publikujemy relację Maćka oraz zdjęcia ze szkolenia:
Przejdź do galerii zdjęć
"W dniach 8-12 grudnia roku 2007 dane mi było odbyć jedną z cenniejszych podróży w moim życiu. Jej celem była stolica Rumunii- Bukareszt. Nie była to wycieczka krajoznawcza, a szkolenie, na którym znalazłem się dzięki wszystkim nam dobrze znanej radnej- Agnieszce Pomaskiej. Szkolenie to, nazwane "Campaign Skills Training for Center-Right Parties from Southeastern and Central Europe" zorganizowane zostało przez IRI (International Republican Institute- Międzynarodowy Instytut Republikański). IRI jest stowarzyszeniem założonym w Stanach Zjednoczonych przez Partię Republikańską, a jednym z głównych propagatorów tej organizacji jest senator John McCain (co więcej, jest on także kandydatem na prezydenta w tegorocznych wyborach). Celem IRI jest propagowanie wartości konserwatywnych na całym świecie i zacieśnianie współpracy pomiędzy partiami politycznymi z całego świata o demokratyczno-konserwatywnych profilach. Europejska centrala IRI mieści się w Bratysławie i jest dowodzona przez Jana Erika Surotchaka, który zaszczycił nas swoją obecnością. Szkolenie, w którym miałem zaszczyt wziąć udział odbywa się regularnie w każdym roku. Rok temu Młodych Demokratów reprezentował tam nasz Skarbnik- Karol Bieliński (reprezentujący nasz kraj wraz z dwoma innymi Polakami).
W ostatnim szkoleniu wzięło udział dwóch Polaków. Pierwszym był działacz Prawa i Sprawiedliwości z Bydgoszczy- Tomasz Mazur. Drugą była moja skromna osoba (dodam również, iż byłem najmłodszym uczestnikiem tego wydarzenia). Łącznie uczestników było 28 z 12 krajów Europy Środkowowschodniej: Albanii, Bośni i Hercegowiny, Bułgarii, Chorwacji, Węgier, Macedonii, Czarnogóry, Polski, Rumunii, Serbii, Słowacji oraz Słowenii. Wszyscy mieli już bogate doświadczenia polityczne, stąd z początku czułem się nieco niepewnie wśród wszystkich. Z czasem się okazało, że obawy me były niesłuszne i wszyscy traktowali mnie jak równego sobie.
Pierwszy dzień minął pod znakiem podróży. O 6:50 wylot z gdańskiego Lech Wałęsa Airport, na którym miałem przyjemność spotkać naszego posła i szefa sejmowej komisji spraw zagranicznych- Krzysztofa Liska. Oboje lecieliśmy na warszawskie Okęcie, natomiast punkty docelowe były już "nieco" inne- Pan poseł leciał do Budapesztu, ja zaś do Bukaresztu. Z mego zmęczenia wynikła śmieszna sytuacja- wydawało mi się, że Pan Lisek powiedział, iż leci do Bukaresztu, zatem wraz ze mną. Dopiero w Warszawie okazało się jak bardzo myliły się me uszy. :)
Na Okęciu jak jest wie każdy- tłoczno, powiewa PRL-em. A nowy Terminal wciąż czeka na ostateczne otwarcie dla wszystkich pasażerów. Jeszcze przed południem wyleciałem do Bukaresztu. Z powodu gęstej mgły lądowanie na lotnisku Otopeni w Bukareszcie było opóźnione. Mgła rzeczywiście była bardzo gęsta- w czasie lądowania ziemię ujrzałem jakieś 15 metrów nad powierzchnią! Lotnisko okazało się zorganizowane bardzo dobrze- szybka odprawa paszportowa, krótka droga po odbiór bagażu, który od razu wjechał na taśmę do odbioru! Podróż z lotniska do hotelu trwała niecałą godzinę. Hotel JW Marriott był swego czasu miejscem pobytu i zjazdów członków partii komunistycznej, co doskonale wciąż widać z zewnątrz. W środku jednak było już jak w każdym ekskluzywnym, międzynarodowym hotelu. Po otrzymaniu klucza do hotelu natknąłem się na Jana Surotchaka, który serdecznie mnie powitał i zaprosił na uroczystą kolację otwierającą szkolenie- w hotelowej restauracji Cupola o godz 19. Czasu było jeszcze dużo, więc pozwoliłem sobie na odpoczynek w pokoju. Z lekką dozą niepewności udałem się na kolację. Przywitałem się ze wszystkimi, po czym zasiadłem obok Tomasza Mazura- z rodakiem raźniej. Po przemówieniach organizatorów i kolacji niemal wszyscy od razu udali się do swych pokoi, by odpocząć po męczących podróżach oraz przed pracowitym dniem. Szkolenia zaczynały się o godzinie 9, przedtem restauracji Cupola mogliśmy zjeść śniadanie. Sala konferencyjna udostępniona nam przez hotel była idealna by pomieścić nas wszystkich i posiadała niezbędne rzeczy (komputer, rzutnik itp.). Pierwszy kwadrans zajęło nam przedstawianie wszystkich. Była to dla mnie pierwsza próba. Przed wyjazdem bałem się, że moja znajomość języka będzie zbyt mała, fakt bycia najmłodszym uczestnikiem ten lęk umocnił, jednak okazało się, iż nie jest z moim angielskim tak tragicznie. Co więcej, nie miałem żadnych problemów z porozumiewaniem się z innymi, co dało mi komfort aktywnego udziału w zajęciach. Pierwszy, wstępny wykład poprowadził jeden z członków IRI- Patrick Egan- tłumacząc nam co kryje się za słowem "centroprawicowość". Następnie jego miejsce zajęli dwaj młodzi, ale zasłużeni już działacze holenderskiej Partii Chrześcijańsko-Demokratycznej (CDA): Harry van der Molen i Jorik ten Horst. Opowiedzieli nam oni jakie metody stosować w kampanii wyborczej, jak wykorzystali to oni we własnej, zwycięskiej kampanii w roku 2006. Po przerwie na kawę Holendrzy pokazali nam jak współpracować z mediami i jakim językiem posługiwać się w czasie kampanii. Po obiedzie z kolei nauczyli nas jak prowadzić negatywną kampanię- coś, co w Polsce ostatnio stało się (niestety) bardzo popularne. Po tym treningu i kwadransie przerwy na kawę nadszedł czas na zajęcia z Ondrejem Socuvką- doradcą byłego premiera Słowacji, jakim był Mikulas Dzurinda. Słowak streścił nam jak należy porozumiewać się ze społeczeństwem poprzez media w czasie rządzenia, a także jak tłumaczyć ludziom przeprowadzane reformy. Jednym słowem- jak manipulować ludźmi by skutecznie rządzić. To był koniec warsztatów tego dnia. Po półtoragodzinnej przerwie udaliśmy się na kolację do pobliskiej restauracji Silvius.
Dzień drugi minął pod znakiem cyfr i liczb. A to wszystko dlatego, że Zoltan Kiszelly z Węgier, uczył nas jak wykorzystywać ankiety i badania społeczne w celach politycznych. Co mówić ludziom aby chciano nas słuchać. Brzmi jak populizm? Skąd znowu! Rzetelna analiza wszystkich badań to klucz do zwycięstwa! Gdy już ta wiadomość do mnie dotarła otrzymaliśmy diabelsko trudne zadanie do wykonania. W grupach musieliśmy zanalizować dane statystyczne i ułożyć przesłanie dla ludzi. Celem była prezydentura w USA, a kandydatem był Amerykanin pochodzenia irackiego! Niemożliwe? Jeśli dobrze przetworzy się badania i przełoży je na skuteczną wiadomość dla społeczeństwa okazało by się to prawdopodobne. Kolejne szkolenie dotyczyło tzw. "focus groups", czyli grup ludzi reprezentujących dane grupy społeczne (uczniowie, lekarze itd.). Należy z nimi odbywać regularne spotkania celem opracowywania praktycznych rozwiązań dla każdej z grup i wysłuchiwania ich opinii. Po przerwie na kawę prezentację poprowadzili Josipa Karapetić i Matija Magerl, którzy byli również uczestnikami całego szkolenia. Na 2 tygodnie przed przyjazdem do Bukaresztu ich partia (HDZ) zwyciężyła wybory parlamentarne. Chorwaci przedstawili nam swoje wnioski z tego doświadczenia i kroki jakie pokonali do osiągnięcia celu. Następnie pałeczkę przejął sam Jan Surotchak omówił nam jak wyglądają wybory prezydenckie w USA. W związku z tym przedstawił nam każdego kandydata z osobna (ujawniając między innymi budżety wyborcze), wplatając w to wszystko dowcipne komentarze (jako Amerykanin Jan zna różne szczegóły sceny politycznej w USA). Było to dla mnie bardzo interesujące szkolenie, gdyż wybory prezydenckie w Ameryce w roku 2008 będą jednym z ważniejszych wydarzeń dla całego świata. To był koniec zajęć tego dnia. Na kolację w restauracji Balthazar udaliśmy się wynajętym autokarem. Dzień trzeci, i ostatni, zajęć rozpoczął Darragh Kelly- członek irlandzkiej partii Fine Gael. Zaprezentował on nam jak zaplanować kampanię wyborczą by ta była skuteczna oraz jaką przyjąć strategię. Jak znajdować własne mocne i słabe strony, jak je wykorzystywać w trakcie kampanii. Irlandczyk prowadził też następne zajęcia, tym razem na temat bezpośredniego kontaktu z wyborcami (SMS, e-mail, mailing, door-to-door), a w swoim trzecim występie Darragh zdradził nam jak zbierać środki finansowe na kampanię wyborczą (czyli w gruncie rzeczy to co jest bazą do jej prowadzenia). Po krótkiej przerwie na kawę (rozkład każdego dnia wyglądał tak samo: śniadanie, szkolenie, coffee break, szkolenie, obiad, szkolenie, coffee break, szkolenie, kolacja) swoją prezentację rozpoczęła Agnieszka Pomaska. Z "rozkładu jazdy" wynikało, że Aga poprowadzi szkolenie o prowadzeniu kampanii door-to-door, którą większość z nas zna doskonale. Sądziłem zatem, że niczego nowego się nie dowiem. Ku mojemu wielkiemu zdziwieniu była to jedna z lepszych prezentacji. I o door-to-door było niewiele. Wpierw nasza radna opowiedziała o swych doświadczeniach ze wszystkich swych kampanii. Następnie pokazała nam jak zaprojektować ulotkę wyborczą, po czym kazała nam zaprojektować w grupach ulotki naszych kandydatów. Śmiechu przy tym było co nie miara, a i nasze pomysły okazały się nie tylko dobre, ale i innowacyjne! Potem Agnieszka przeszła do prowadzenia kampanii d-t-d, w czym jej nieco pomogłem wplatając komentarze z własnych doświadczeń naszej ostatniej kampanii. Wszyscy byli pod wrażeniem Agnieszki, która mimo młodego wieku osiągnęła już tak wiele, a także pałała energią i optymizmem. Tym jakże miłym akcentem skończyliśmy zajęcia. Wszystkim miny zrzędły, nie mogliśmy wierzyć, że pożegnanie zbliża się wielkimi krokami. Przed pożegnaniem jednak zjedliśmy pożegnalną kolację w restauracji Cupola. Następnie zaś spędziliśmy wszyscy wiele czasu w hallu hotelu, dyskutując na wiele tematów, nie tylko politycznych.
Następnego dnia nadszedł czas rozstań i powrotów do domu. Do Warszawy wracaliśmy w trójkę: Aga, Tomasz i ja. Trafił nam się bardzo miły kierowca, który w trakcie podróży na lotnisko zmienił się w przewodnika i opisał mijane zabytki. Była to dla mnie jedyna okazja by choć trochę zwiedzić to piękne miasto, jakim niewątpliwie jest Bukareszt. Nawał zajęć, a następne po nich zmęczenie uniemożliwiło mi zwiedzenie choćby budynku parlamentu, który jest drugim (po Pentagonie) największym budynkiem świata! Dane mi było go ujrzeć za to z okna hotelowego (o ile nie było mgły). Wrażenie i ogrom budowli są piorunujące. Lot na Okęcie minął spokojnie. Wreszcie nie leciałem sam, a towarzyszyła mi Agnieszka. Z nią też spędziłem kilka godzin na lotnisku w naszej stolicy. Odlot do Gdańska przyniósł spotkanie z kolejną posłanką- Profesor Anną Zielińską-Głębocką. Niespełna godzinny lot minął szybko, a został upiększony przelotem nad rozświetlonym nocnymi lampami Gdańskiem. Cały wyjazd był dla mnie wspaniałym wydarzeniem. Nie tylko udało mi się nauczyć wielu bardzo przydatnych rzeczy, ale również poznać wspaniałych ludzi z wielu państw! Ludzi, z którymi wciąż jestem w stałym kontakcie mailowym, z którymi można było porozmawiać o tematach nie tylko politycznych. Z Serbem Nikolą Marinkoviciem przypadliśmy sobie bardzo do gustu i spodziewam się jego odwiedzin w najbliższe wakacje :). Te pięć dni było bardzo intensywne, ale i przynoszące szalenie wielką radość. Organizacja była rewelacyjna, szkolenia ciekawe a uczestnicy wspaniali.
Z tego miejsca raz jeszcze pragnę podziękować Agnieszce Pomaskiej za to, że pozwoliła mi pojechać do Bukaresztu, oraz wszystkim organizatorom z IRI.
Maciej Trojanowicz"
Pierwsze noworoczne spotkanie Koła - 7 stycznia, godz. 18:00, Manhattan
[data: 05.01.2009]
Poniedziałek 5 stycznia to dla większości z nas powrót do brutalnej codzienności - niestety wszystko co dobre kiedyś się kończy. Może więc okazją do odczarowania tego tygodnia i znalezienia jakiś pozytywów w nowym 2009 roku będzie nasze
ŚRODOWE
spotkanie? :-)
Tradycyjnie na początku każdego nowego roku socjolodzy i politolodzy dyskutują o tym co przyniesie najbliższe 12 miesięcy, i my również w
środę 7 stycznia (godz. 18:00, Manhattan)
pobawimy się w futurologów i spróbujemy odpowiedzieć na ważnego wydarzy się dla S"MD" i PO, Gdańska, Pomorza, Polski, Europy i świata.
Wszystkich zainteresowanych serdecznie zapraszam na
godz. 18:00 w środę 7 stycznia do biura PO w Manhattanie
.
Przypomnnie o jutrzejszym spotkaniu
[data: 26.11.2008]
Chcielibyśmy przypomnieć o jutrzejszym spotkaniu, które w całości będzie poświęcone nadchodzącemu Walnemu Zebraniu Koła Gdańskiego S"MD" i wszystkim sprawom z nim związanym.
Szczególnie gorąco zapraszamy osoby zainteresowane kandydowaniem do ciał statutowych naszego Koła.
Szansa uzyskania bezpośredniego i stałego wpływu na prace Koła zdarza się jedynie raz do roku.
Spotykamy się
jutro (czwartek) o godzinie 18.00 w Biurze Regionu Pomorskiego PO RP
(CH Manhattan, IV p.). Będzie możliwość uregulowania zaległych składek członkowskich.
Content Management Powered by
CuteNews
Subskrybuj kanał RSS
Nasz profil w serwisie grono.net
Creative Commons - Uznanie Autorstwa 2006
Stowarzyszenie Młodzi Demokraci
, Koło Gdańsk