Słowenia, czyli kilka słów (nie tylko) o utrudnianiu chorwackiej akcesji

Podczas nadchodzącego czwartkowego spotkania (24 marca) naszym gościem będzie Maša Guštin, pracownik katedry Slawistyki na Uniwersytecie Gdańskim, główny redaktor wydawnictwa literackiego „Międzymorze”. Miejsce i godzina bez zmian – 17:00, sala konferencyjna na IVp. w Manhattanie.

W lipcu rozpoczynamy prezydencję w Unii Europejskiej. Traktat lizboński znacznie ograniczył jej kompetencje, a co za tym idzie, prestiż przekazując część zadań przewodniczącemu Rady Europejskiej oraz przedstawicielowi UE ds. polityki zagranicznej. Prezydencja nie oznacza już przewodzenia unijnym szczytom, czy angażowania się w akcje pomocowe na krańcach świata w imieniu wspólnoty. Jest jednak coś, co wciąż formalnie leży w jej gestii – przyjmowanie nowych członków Unii.

W tej sytuacji kluczowe dla sukcesu wizerunkowego Polski może stać się zakończenie negocjacji akcesyjnych z Chorwacją. Negocjacji dość burzliwych, gdyż poza koniecznym do akcesji przeprowadzeniem reform, towarzyszył im głośny sprzeciw sąsiada, jedynego kraju Półwyspu Bałkańskiego będącego członkiem Unii – Słowenii.

Czym tak właściwie jest ten kraj, którego językiem mówią dwa miliony ludzi, o niedużej powierzchni  i nazwie podobnej do jednego z naszych południowych sąsiadów. Przekonacie się już w najbliższy czwartek.



Do góry Wydrukuj